środa, 8 maja 2013

Ręce opadają...


  
  



Chyba długo będzie...
choć sama nie wiem...

Od czego zacząć? pewnie bez ładu wyjdzie.
Słońce, maj, trochę deszczu... ale wolne było.
Nie odpoczęłam. Jestem zmęczona.
Nie wyluzowałam się na majówce, jestem spięta.

I płakać chce i krzyczeć!
I nie wiem już nawet z jakiego powodu bardziej...

I nie jestem nawet zdołowana. Bardziej chyba poirytowana i zła.

Może ogarnę lekko myśli.  Może jak posklejam parę zdań to się ułoży... samo się ułoży...

I nie wiem już co bardziej mną trząsa... czy ten krzyż i to drzewo, choć ścięte dalej przeraża swym pniem, którego sama bym nie objęła,
czy ta maska na twarzy "niby" przyjaciół
nie, nie moich...

a może tak bardzo mnie denerwuje ten dom mój co zamieszkać nie mogę bo wody nie mam, urzędu nie przyspieszę a bank pieniędzy dać nie chce. Niby chce ale nie tak jak miało być.

Zasypana jestem myślami, tłumem myśli
i w pracy nawet zaległości ktoś za mnie narobił pod nieobecność.

Dziecko moje jakoś rządzić wszystkimi zaczęło bardziej. Jeść nie chce. Jak w złość wpadnie to uszy korkiem chcę zatkać... Teraz nie rozumie prawie nic co mówię. Albo raczej rozumieć nie chce.
A ja sił nie mam na "wychowywanie".
Ręce opadają...

Na chwilę zamknę się w łazience, popłaczę troszkę. Mało. Tak by tylko złość zeszła.
I wrócę...

Wrócę by znów przytulić i łzy otrzeć 
by babki z pasku porobić,
by się pośmiać , książeczki poczytać, pokolorować
by z ciastoliny ciasteczka zrobić i włożyć do "niby" piekarnika
by huśtać się na huśtawce do wieczora, do nocy prawie.

By znów nie mieć czasu dla siebie.
By cieszyć się każdym uśmiechem. 

Żałuję że nie mieszkam bliżej siostry. Czasu mało na spotkania. A ona ma taki dobry kontakt z Lenką. I takie świeże spojrzenie...













A gdy poukładam wszystko, gdy posprzątam i czasu znajdę ciut więcej, to będę.
Bardziej, mocniej.
Bo na razie bardziej już nie mogę.

I napiszę wtedy więcej i poczytam wtedy więcej...

Pięknego MAJA!!


18 komentarzy:

  1. Iza głowa do góry!!! Trzymamy za ciebie kciuki i ściskamy mocno :) Ja i Julitka bo jest u mnie właśnie! Wszystkiego dobrego! i nie poddawać się! Nie daj się życiu! TY mu wchodź na głowę a nie daj sobie wejść! :):) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie Ci Iwona napisała a ja się pod tym podpisuję ! Kroczek po kroczku Iza:) Buziaki:)

      Usuń
    2. Dziękuję dziewczyny!
      nie poddam się... po malutku... wiem.

      Usuń
  2. Iza ja sie przyłączam do Iwonki; głowa do góry i ściskam Cie z całych sił i pamiętaj, że kiedyś chciała porozmawiać, wyżalić sie to ja zawsze chętna:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana! To tak ważne mieć w świadomości że jesteście...

      Usuń
  3. Teraz na pewno jest Ci ciężko i problemy wydaja się nie do pokonania, ale zobaczysz, że wszystko pomału się poukłada-będzie dobrze, musi być!Głowa do góry!Przesyłamy ciepłe myśli i pozdrowienia.
    okiem-ani.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Czasem są takie dni że problem mały urasta w wyobraźni do rozmiarów kolosalnych... to są te gorsze dni... czekam na te lepsze bo wiem że będą.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Smutny ten wpis. Co napisac, ze bedzie lepiej? Bedzie na pewno. W przyrodzie zawsze jest rownowaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę może na smutno ale nie chodzę smutna cały czas... ja pozytywnie myślę bardzo. Nawet mama moja chyba myśli pozytywnie a to mi dodaje sił...
      Dziękuję że jesteś!

      Usuń
  5. Lenka jest gąbką Twojego nastroju. Nasiąka nim mimowolnie i wszystko dlatego :)
    Nie oczekuj od siebie więcej niż możesz dać. Daj mniej nic się nikomu nie stanie. Zatęsknią i docenią :)
    Kochaj siebie i daj sobie chwilę i na złość i na to wszystko. Zostaw świat cały w świętym spokoju i pomyśl o sobie o tym, czego chcesz tylko, tylko dla siebie - daj to sobie i wszystko, co złe MINIE :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ważne i uśmiechnęłam się szczerze.
      Życie składa się ze wzlotów i upadków. I moje życie jest piękne mimo smutku i łez. I taką nadzieję w sobie noszę że wszystko co złe MINIE. I za siebie się biorę:)
      Dziękuję

      Usuń
    2. To jest sinusoida. Jak poczujesz, że jest bezdennie źle - to zawsze jest szansa na droge w góre z tego dołu - czasem trzeba sobie pomóc. Zgodą na złe chwile i byciem tylko dla siebie. Egoizm, który nie zagrozi nikomu z naszych bliskich, a dzieciom da zgodę na bycie w złych nastrojach i określanie ich - to cenne :)))
      Wiem, że wiesz, że to minie. Czasami trzeba upaść, żeby docenić jak się było wysoko. Czasami trzeba coś stracić, by docenić jak to było ważne - to są wszystko lekcje. Lekce do tego, by to jedyne swoje kruche życie przezyć jak najlepiej się da ile SIŁ ♥!

      Usuń
  6. Zgadzam sie z Maryś .. Lenka czuje Twój ból i żal dlatego stara sie jakoś z tym radzić.. a i fakt strasznie Ciebie mało i czekam tu NA cIEBIE jak juz się poprawi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak poukładam wszystko to się poprawi... obiecuję.

      Usuń
  7. Maryś dobrze napisała!
    Chociaż pewnie już lepiej, prawda ?
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lepiej.
      Choć takie napady złych myśli miewam jeszcze... i pewnie miewać będę.
      I całe to pisanie, to blogowe środowisko pomaga. Właśnie dlatego że to mija, wszystko co złe mija szybciej...
      Ściskam!

      Usuń